Dwa sposoby na złamane serce po rozstaniu

Dwa sposoby na złamane serce po rozstaniu

W wielu przypadkach rozmawianie, a często nawet tylko rozmyślanie o byłych związkach jest trudne i nieprzyjemne. Prawda jednak jest taka, że im bardziej usilnie uciekasz od myśli o swoim byłym partnerze, a wymówienie głośno jego imienia powoduje napięcie się ciała, to tym bardziej prawdopodobne, że nie wybaczyłeś albo jemu, albo po prostu sobie. Można by zadać sobie pytanie, po co w ogóle wracać do tego co było? Po co zastanawiać się nad poprzednim związkiem, skoro to już przeszłość i nie chcemy związać się ponownie z tą osobą? Nie chodzi tutaj o rozkładanie przeszłości na czynniki pierwsze i zatracenie się w analizowaniu każdej kwestii krok po kroku. Chodzi o wyciągnięcie wniosków, które pomogą lepiej zorganizować teraźniejszość i sprawić, że staniemy się lepszymi partnerami w kolejnej relacji.

Dlaczego ćwiczenie które opiszę może Ci pomóc? Każdy z nas wybiera partnerów w dużej mierze zupełnie nieświadomie. Dla każdego z nas osoba atrakcyjna to między innymi taka, która nosi w sobie właściwości psychiczne pozwalające odtworzyć poprzednie związki – zarówno jego pozytywne jak i też negatywne aspekty. Kolejna sprawa, że każdy nieświadomie odtwarza w relacji związek, który obserwował w dzieciństwie – czyli związek swoich rodziców. Najlepiej pamiętamy pozytywne aspekty dzieciństwa, a te negatywne w głównej mierze spychamy do podświadomości. Zepchnięcie to powoduje, że nieświadomie szukamy u drugiej osoby cech i zachowań, które wyparliśmy.

Przykładem może być dość popularne współcześnie stwierdzenie, że kobiety lubią „niegrzecznych chłopców”. Bardzo często kobiety tego typu nie czuły się dowartościowane w dzieciństwie. Rodzice nie interesowali się nimi, a do tego często krytykowali. Niechciane cechy osobowości zostały zepchnięte do podświadomości, a następnie kobieta znalazła sobie faceta, który je posiada – czyli nie interesuje się nią tak, jakby chciała, nie angażuje się w związek, ale mimo to ona nie potrafi się z nim rozstać. Brak świadomości przyczyny powoduje, że „z nim źle, a bez niego jeszcze gorzej”.

Ćwiczenie

Ćwiczenie które opiszę nie jest łatwe, ale może doprowadzić do prawdziwego przełomu. Jego efekt będzie zależny przede wszystkim od tego, czy szczerze i sprawiedliwie do niego podejdziesz. Weź zatem kartkę papieru i zapisz na niej imiona wszystkich byłych partnerów. Im więcej wypiszesz, tym lepiej. Nawet jeżeli jakaś relacja trwała bardzo krótko, również ją uwzględnij. Nawet jeżeli byłeś z jakąś kobietą zaledwie miesiąc czasu, również zamieść na kartce jej imię.

Następnie przy każdym imieniu wypisz cechy danej osoby. Zrób to powoli, nie śpiesząc się. Dobrze się zastanów i wypisz zarówno pozytywne jak i też negatywne cechy. Opisz również wygląd, to co najbardziej Cię pociągało. Wypisz to, co lubiłeś w tej osobie, oraz wszystko to, co zazwyczaj Cię denerwowało. Zanotuj również jak długo byliście razem. Kolejną niezwykle ważną kwestią jest napisanie powodu rozstania. Uwzględnij to w jednym lub dwóch zdaniach. Dlaczego się rozstaliście? Kto podjął decyzję o rozstaniu? Po kogo stronie Twoim zdaniem leży wina?

Kiedy uda już Ci się wypisać wszystkie powyższe kwestie, powoli i na spokojnie przeczytaj je jeszcze raz i zwróć uwagę na te cechy, lub powody rozstania, które się powtarzają. Wszystko co pojawia się więcej niż jeden raz, zakreśl kołem. Ponownie spójrz na swoją kartkę i policz, która cecha powtarza się najczęściej i jej analizą zajmij się w pierwszej kolejności.

Patrząc na kółka na swojej kartce, pomyśl o relacji swoich rodziców. Mężczyzno, czy przypominasz w niektórych zachowaniach swojego ojca? Denerwujesz się zazwyczaj w sytuacjach, w których jemu to często się zdarzało? Zachowujesz się w czasie kłótni podobnie do niego? Zamykasz się i nie chcesz rozmawiać o niektórych sprawach, podobnie jak on?

Kobieto, czy jesteś podobna w jakiś emocjonalnych reakcjach do swojej matki? Czy zdarzało Ci się traktować swojego faceta tak, jak Twoja mama traktowała ojca? Czy jeżeli tata krzyczał na Ciebie w dzieciństwie, czasami celowo wszczynasz kłótnie, aby Twój mężczyzna podniósł na Ciebie głos? Wpadasz w złość w podobnych sytuacjach jak Twoja mama?

Spójrz na to, ile zazwyczaj trwały Twoje związki. Czy zauważasz jakieś podobieństwo? Czy kończyły się często mniej więcej po takim samym czasie? Jeżeli tak, to kto podejmował taką decyzje? Czy powody rozstania są do siebie podobne?

A jakiego rodzaju partnerów przyciągasz do siebie? Z problemami? Narzekających cały czas na wszystko? Czy ich wady się powtarzają? Czy są podobne do wad Twoich rodziców? Jakie były relacje Twojego byłego partnera z własnymi rodzicami? Traktował Cię po jakimś czasie podobnie jak ich?

Nie uciekaj od odpowiedzialności

Pytań tego typu można postawić bardzo wiele. Im jednak więcej ich postawisz, tym lepiej. Im szczerzej na nie przed samym sobą odpowiesz, tym większą świadomość uzyskasz. Oczywiście trzeba pamiętać o tym, że uświadomienie sobie dlaczego np. wybucham złością w konkretnych sytuacjach, nie wystarczy aby sobie z ową złością poradzić.

Ćwiczenie to nie ma na celu postawienia stwierdzenie: „To nie moja wina, że taki jestem, to wina moich rodziców i nic na to nie poradzę!”.

Oczywiście, że nie miałeś wpływu na to, jak potoczyło się Twoje dzieciństwo, ale masz teraz wpływ na to, co z tym zrobisz.

Pierwszym krokiem jest właśnie uświadomienie sobie kwestii, nad którymi trzeba popracować. Nie zmienisz się na lepsze, jeżeli nie wiesz co zmieniać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.